Dziennik księdza Franza Pawlara. Górny Śląsk w 1945 roku. Opis pewnej prowincji

 

RECENZJE (wybór)

  • Prof. Ewa Chojecka, 2015-2018

Historię można oglądać z wyżyn wielkich uogólnień, ogarniać rozległe  horyzonty. Ale  jest  inaczej, kiedy  bierzemy  do  ręki  opowieść  księdza Franza Pawlara.  To, jak gdybyśmy  dotykali  tkanki  samego  życia, wędrowali razem z autorem po Pławniowicach  tamtego strasznego  czasu. Jego  pamiętnik  niesie  jakże  proste  przesłanie:  oto   w  wirach  wielkiej wojny  ludzka  bieda  zagarnia  wszystkich  bez  różnicy  narodu, statusu czy  konfesji.  I  na  koniec  nie  ma  zwycięzców  ani  zwyciężonych. Są tylko  ci  co  przeżyli lub  nie, ludzie  dobrze  lub  źle  czyniący, po obydwu stronach. I  jest  nadzieja.  Czy to nie  prawdziwsze  niż  propagandowe schematy czarno-białych stereotypów ?  

Zasługą  Leszka  Jodlińskiego jest  odkrycie, opracowanie  i  wydanie w  znakomitym  tłumaczeniu  dokumentu  dramatu  1945 roku, jakże wiarygodnego. Tekst  przeleżał  zapomniany  przez  70  lat, a to że otrzymujemy  niemieckie  słowa  księdza  Pawlara  w  polskim  przekładzie niechby  nabrało  dodatkowego  wymiaru  jako  znak  pojednania,  o co na  Górnym  Śląsku  tak  trudno.

  • Prof. Maria Szmeja o „Dzienniku” (Śląsk bez zmian(?) Ludzie, kultura i społeczność Śląska w perspektywie postkolonialnej, Kraków 2017)

„(…) W przeciwieństwie do innych opowieśći wojennych, jego zapiski zachowuja obiektywizm relacji i oceny sytuacji (…)” (s. 220)

  • Fragment recenzji red. Krzysztofa Karwata (DZ, 2015)

  • Rozmowa o Dzienniku, styczeń 2016 r. (źródło: Nowiny, Rybnik)

Wywiad, po spotkaniu w Bieńkowicach 2016 r.

  • Recenzja Andrzeja Kernera w ‚Gościu Niedzielnym’ (styczeń 2016)

Gość Niedzielny, styczeń 2016

https://www.nowiny.gliwice.pl/plawniowice-niczym-pieklo-dantego-wywiad-z-leszkiem-jodlinskim

Udostępnij na:
FacebookGoogle+Twitter