To będzie interesujący dokument. Wspólnie z ekipą Schlesien Journal Leszek Jodliński odbył podróż śladami księdza Franza Pawlara i jego „Dziennika”. Ekipa odwiedziła Gliwice, Pławniowice i rodzinne Bieńkowice, w których złożyliśmy wizytę u Pana Franciszka Korczoka, bliskiego krewnego księdza.
Sama podróż była znajdowaniem odpowiedzi na pytanie, co zawdzięczamy ks. Franzowi Pawlarowi i jaką rolę odgrywa dzisiaj (już po 5 latach od jego polskiej premiery) „Dziennik” Franza Pawlara. Jaka jest uniwersalna wartość „Dziennika” i zapisu 1945 roku opowiedziana z perspektywy mniejszości?
Poniżej krótki fotoreportaż z 4 czerwca w obiektywie aparatu i pod czujnym okiem red. Marie Baumgarten ze „Schlesien Journal”. Mam nadzieję, że i Marie Baumgarten sięgnie po tekst dziennika ks. Franza Pawlara…
Projekcja filmu już wkrótce. Mamy nadzieję, że będziecie go mieli okazję zobaczyć (m.in. na kanale You tube). Póki co, zachęcamy do lektury „Dziennika księdza Pawlara”. To wyjątkowy zapis czasu i książka dla każdego kto uważa, że powinien znać najnowszą historię G. Śląska i ją rozumieć.

Gmach Sądu w Gliwicach. Na jego tyłach areszt, gdzie ks. Pawlar spędził trzy miesiące 
Pierwsze pytania. Gliwice 
Ekipa Schlesien Journal w pracy 
Sesja przed Pałacem 
Ma być krótko i na temat 
Szukamy najlepszego oświetlenia 
Wciąż wspaniały. Pałac w Pławniowicach 
Grób ks. F. Pawlara w Bieńkowicach 
Kościół parafialny ks. F. Pawlara w Bieńkowicach